Dachówka
Życie to sztuka kompromisów. Tym razem mamy jeden z trudniejszych. Kolory które sobie założyliśmy zmieniają się jak w kalejdoskopie. Okna miały być brązowe, ale będą grafitowe, bo brązy z RAL bez oklein wyglądają źle.. To samo dzieje się z dachem.. Miał być grafitowy, ale okazuje się że jest problem. Po pierwsze, dachówki barwione w masie są bardzo mało popularne, a karpiówka barwiona w masie to unikat. Creaton ma w ofercie karpiówkę Kera-Biber, która jest barwiona. Problem w tym, że jest barwiona na brązowo i angobowana na antracyt. Zacząłem szukać i znalazłem kilka fotografii tej dachówki - szczerze wydawało mi się, że na paru fotografiach jest mangan matowa. ;-)
Tutaj jest kolor ciemnej czekolady:
Z bliska jest brąz. Przeboje na temat koloru Creaton Kera-Biber antracyt angoba zostały opisane na muratorze w dzienniku budowy DorciaIQ (stąd też zapożyczone zdjęcia):
Ta sama dachówka, ten sam dach, tylko pod innym kątem:
A teraz uwaga - to jest ten sam dach:
Jak widać - w słońcu jest brązowy, w cieniu robi się czarny. Istny kameleon. O wiele bardziej podoba mi się to, co jest pod spodem, z tym że to nie jest już antracyt a łupek angobowany (Creaton):
Tylko jaki jest sens brania Creatona jeśli dachówka nie jest barwiona w masie tylko angobowana? Konkurencja jest tańsza i też angobowana.
Dla porównania Creaton Kera Biber mangan matowa (zdjecia z tąd):
Smutna kwestia, która się pojawia przy okazji dachówek - bardzo trudno dostać dachówkę produkowaną przez polskie firmy. Na przykład - Jopek po upadłości i utracie większości fabryk produkuje tylko w Bytomiu. Historia niepowodzeń Jopka sięga jeszcze lat 90, kiedy skarb państwa wypowiedział umowę dzierżawy cegielni tuż po rozruchu produkcji. Obecnie Jopek zaprzestał produkcji karpiówki w kolorze innym niż naturalny.
Kolejny polski producent to ZCB Chmielów, producent o którym nie słyszeli nawet najstarsi dekarze. Być może dlatego, że zakład spłonął w 1992 roku a właściciel bujał się 17 lat z PZU o wypłatę odszkodowania. Zakład odbudowany, po rozruchu ... w upadłości likwidacyjnej od końca lipca. Nie produkuje tylko wypycha zapasy - w kolorze naturalnym. Swoją drogą ciekawe czy po likwidacji zakład przepadnie czy przejmie go jakiś większy koncern (tj. Lode zrobiło z fabrykami Jopka).
Pół biedy możemy jeszcze kupić polskie rynny! ;-)
Komentarze