Elewacja skończona
Poniżej kilka zdjęć z wykończenia elewacji. Biały baran z dodatkiem płytki elewacyjnej. Stan 11 października
Tak dom wygląda z przodu:
Tak z boku:
A tak z tyłu:
Poniżej kilka zdjęć z wykończenia elewacji. Biały baran z dodatkiem płytki elewacyjnej. Stan 11 października
Tak dom wygląda z przodu:
Tak z boku:
A tak z tyłu:
Ponieważ wiele osób się zastanawia - jakie tynki wybrać - postanowiliśmy przybliżyć dwa spośród najpopularniejszych rodziajów tynków. Więcej informacji znajdziecie poniżej.
W początkowej fazie tynki gipsowe zyskały bardzo dużą popularność i wielu inwestorów decydowało się na nie. Głównym argumentem była dokładność wykonania bez wielkiego nakładu czasowego, co ograniczało też koszty robocizny. Nie bez znaczenia jest również idealnie gładka powierzchnia takiego tynku. Przy równych ścianach można było kłaść również go niewiele co sprzyja również obniżeniu kosztów per metr kwadrwatowy. Z biegiem czasu tynki gipsowe jednak zaczęły pokazywać swoje wady. Przede wszystkim - tynki gipsowe nie lubią wilgoci. Producenci uczulają aby w łazienkach była sprawna wentylacja a także przed malowaniem zagruntować powierzchnię ścian. Ostatnią wadą, o której wspominali nam budowlańcy jest twardość tynków gipsowych. Wraz ze wzrostem ich popularności zaczęły się pojawiać tanie tynki gipsowe, które mają kiepską wytrzymałość. Np. elektrycy powiadają, że jeśli ktoś zapomni gniazdka i chce je dorobić to niektóre ściany zrobione gipsem można żłobić łyżeczką. Warto również pamiętać że gips to pochodna siarki i łatwo wchodzi w reakcję z niezabezpieczonymi elementami metalowymi. Jeśli gdzies macie kawałek zbrojenia lub drutu który pozostał po wznoszeniu murów i zalewaniu słupów należy je bezwarunkowo zabezpieczyć przed tynkowaniem. W przeciwnym wypadku prędzej czy później dojdzie do reakcji chemicznej która wyjdzie "na wierzch".
Z drugiej strony mamy tynki cementowo-wapienne (CW), które były wykonywane przez większość czasu na budowie. Wraz ze spadkiem cen sprzętu tj. agregaty tynkarskie na popularności zaczęły zyskiwać gotowe mieszanki. Niewątpliwą zaletą tynków CW jest ich większa odporność na zawilgocenie. Według deklaracji części producentów po zatarciu i stwardnieniu są wodoodporne. Dzięki cementowi ściany pokryte takim tynkiem są również bardziej odporne na uszkodzenia mechaniczne. Jako, że wspomnieliśmy o wadach tynków gipsowych należy też przypomnieć o wadach tynków cementowo wapiennych. Ich głównym felerem jest nierówna struktura. Są szorstkie i niemiłe w dotyku. Po zetknięciu ze ścianą czuć chłód podczas gdy gips jest ciepły i miły. Tynki cementowe również schną dłużej niż gipsowe. Gips o wiele łatwiej absorbuje wilgoć ale też znacznie łatwiej ją oddaje. Nie możemy zapominać o tym, że tynki cementowo wapienne mają te same wady co "betony". Podczas zbyt szybkiego schnięcia na pewno popękają. Gdy są zbyt słabe to na ich powierzchni pojawią się mikropęknięcia (mimo że mikro - to widoczne gołym okiem z mniejszych odległości).
Przy tynku cementowym mamy dwie, lub trzy warstwy:
Obecnie tynki "agregatowe" w większości przypadków mają granulację rzędu 1-1,8 mm przez co same w sobie są już dość gładkie i nie ma w nich kamyczków które często pojawiały się w tynkach mieszanych w betoniarce. Warto zaznaczyć, że tynk lekki i finish ściany nie powinien służyć do łapania pionów a jedynie do ukrycia niedoskonałości tynku ciężkiego tj. grubszych ziaren piasku które mogą się w nim trafić. Można też nim zniwelować pewne niedoskonałości takie jak brzuchy i doły po zatarciu tynku ciężkiego, jednak płaszczyzn i kątów nim raczej nie łapiemy - od tego jest tynk ciężki.
Sami się zdecydowaliśmy na tynki cementowo wapienne ze wzlęgdu na:
Na zdjęciach poniżej tynk z kosbudu. Cemenowo wapienne według deklaracji producenta - nadają się do wewnątrz i na zewnątrz.
Komentarze